Ja jestem czy mnie nie ma a może to iluzja

Tak sobie czasami lubię pomyśleć i czasami ma to sens :) Jeżeli wszyscy jesteśmy z jednego źródła, to mnie jako jednostki nie ma. Może wystarczy uwolnić się od myślenia o sobie jako odrębnej jednostce. Ty który czytasz pomyśl : czy czujesz się w jedności ze wszystkim co żyje? Tylko pytam o to pierwsze odczucie, nie o wyrozumowane zdanie. Jak byłam małą dziewczynką, bardzo lubiłam bawić się na łące, płynął przez nią mały strumyk. Nad strumykiem rosły mięsiste kaczeńce i żabie oczka ( tak nazywałam niezapominajki ) Teraz jak to pisze czuje mięsiste płatki kaczeńcy. Przykładałam je do ust, policzków i zamykałam oczy. Myślę, że to była jedność . Dzisiaj przytulając męża, dziecko, kotka czuje bardzo podobnie. Może my wszyscy jesteśmy energią a te formy przez które się przejawiamy, to tylko tak dla zmyłki. Kiedyś malowałam w kolorowance zwierzęta i np. misia namalowałam w kolorze zielonym a słonia w kolorze białym. Co się wydarzyło? Mój wszystkowiedzący umysł zaraz zgłosił zastrzeżenia : nie ma zielonych misiów i nie ma białych słoni. Kto we mnie zgłosił zastrzeżenia? Może podobnie jest z nami? Jeżeli na filmach możemy być jednolitą masą i z tego może wyłonić się człowiek, to dlaczego to ma być science-fiction? Skoro na drodze duchowej twierdzimy, że nie może być odkryte nic, co już nie istnieje. To tzw. science-fiction istnieje, tylko został przywołany do naszej rzeczywistości. I teraz wróćmy do naszej jedności , jeżeli jesteśmy jednością to wszystkie cuda zaczynają mieć sens i są jak najbardziej  racjonalne . Po prostu inaczej być nie mogło, tylko tzw. „cud” wchodzi w rachubę, jeżeli zdecydujemy się skorzystać z mocy wszystkiego co żyje. Jesteśmy jednością a odrębność to iluzja. Co nam przeszkadza z tego korzystać, to inna bajka, indywidualna dla każdego z nas :) 1393430512hygyg

Małe dziecko we mnie

Może napisze Basiu, jak ja to zrobiłam. To przyglądanie się sobie, to taka perspektywa. Oderwałam się od siebie, jakby to powiedzieć – stała duża Lonia i przyglądała się małej Loni (taka lekka schizofrenia – żart) Zauważyłam dopiero wtedy, że ja to nie jest żadne ze zdań, które wypowiadam i żadna z emocji które czuję, itd. a najzabawniejsze było to, że jedna część mnie chce płakać a druga wie, że ta pierwsza to udaje. Pozwalając sobie na takie zachowanie zyskujemy w sobie obserwatora i tego, który wprowadza w nasze życie różne reakcje. Dodatkowy zysk to to, że zyskujemy czas na zachowanie o które nam chodzi teraz. Nasza mała dziewczynka zna wszystkie nasze wcześniejsze zachowania na każdą sytuacje a ponieważ do tego jest interesowna, to będzie chciała przeforsować swoje, tylko dlatego że tak ją nauczyłyśmy i teraz ten czas zyskujemy na przedyskutowanie z nią nowego rozwiązania. Nie reagujemy wtedy tzw. starym rozwiązaniem na nowe problemy. Teraz dorosła Lonia po przegadaniu z małą wprowadza rozwiązanie dla nas obu najlepsze i budujemy razem zgodę w nas a nie konflikt. Dlatego proponowałam wam abyście pisały, ponieważ bardzo często łapałam się na tym, że jak tylko myślałam w głowie, to wiele rzeczy mi umykało, ponieważ każda podświadomość to jest bardzo zdolne dziecko. Umie unikać wszystkiego, co jej się wydaje niewygodne (tego ją nauczyłyśmy) i często nie widzimy ani nie słyszymy tego, co mówimy a jak napiszemy, to już nie ma czego ukrywać, nie ma czego się wstydzić i wtedy ta duża w nas to widzi. Zapamiętajcie sobie to jak mantrę: „Uważajcie na to co mówicie i co myślicie. NASZA PODŚWIADOMOŚĆ NIE ZNA ŻARTÓW.” Wszystko co mówimy czy myślimy przyjmuje dokładnie tak, jak to mówimy czy myślimy. A potem sądzimy, że robi coś przeciwko nam. Świadomy człowiek to ten, który ma w sobie tak zwaną harmonię. Harmonia to jedno myślimy, jedno czujemy, jedno robimy. To jest wychodzenie do świata sercem.e3dac39be6edabceb17ebf5f30efd085_th2.gif

Smutek nic nie urodzi …..

Tak mi przyszło teraz do głowy, aby napisać o urojeniach, które czasem przejmują nad Nami władze. Co zrobimy jak zobaczymy smutne dziecko? Najczęściej zapytamy – „Co się stało?” – i tu jest haczyk, na którym zawiesi się duża Kasia. Mała Kasia wzbudzała zainteresowanie smutną buzią i duża Kasia stosuje ten super sposób. Autor słów „smutek nic nie urodzi” wydaje się nie mieć racji. Smutek jako sposób na wywołanie zainteresowania, urodzi po pewnym czasie depresję. Może o tym pomyśleć, że nie zawsze będą koło nas ludzie, którzy będą mieli ochotę na zajmowanie się naszymi smutkami. Uczymy też naszą podświadomość, że My sami nie jesteśmy sobą zainteresowani i to już jest program na życie z którym trudno nam będzie się uporać. A do tego jeszcze niejako z automatu dołączy się prawo przyciągania i też nie będzie przyjemnie, bo pojawią się koło nas ludzie o podobnym myśleniu. I z przytulenia i rozweselania i wymuszania uwagi nici. Dlatego warto samemu pielęgnować radość, tylko to gwarantuje przyciąganie do siebie radości z doświadczeń, które Nas spotykają. A i ludzie koło Nas też pojawią się jacyś tacy milsi .7503-po-prostu-usmiechnij-sie

Niebezpieczne afirmacje

Na zdjęciu jest kilka paczek banknotów. A pod spodem podpis – moja afirmacja bogactwa.Chciałam zwrócić uwagę na pułapkę w tego typu afirmacjach . Może też przez to nie wychodzić nam kreacja. Przy pliku banknotów może się włączyć zachłanność i wszystko, co się pojawi po drodze, będzie za małe, aby być z tego zadowolonym. Trzeba się sobie przyglądać . Najważniejsze jest, aby reagować na własne odczucia. Afirmacja działa zawsze i zawsze coś w naszym życiu zmienia. Jeżeli chcemy „coś” to nie ma sprawy, ale jeżeli chcemy coś więcej, to warto o tym pomyśleć. Najważniejsze jest to, czego chcemy . Duże pieniądze, które nagle wygrywamy a nie jesteśmy na nie przygotowani, mogą wywołać nie lada zamieszanie w naszym życiu. Stare programy nagle się ujawnią i trzeba będzie się z nimi zmierzyć. To tak jakby ktoś chodzący po ziemi dostał nagle skrzydła :) . Ja sprawdziłam, że najlepiej jest uzdrowić sobie przepływ, bo to oznacza, że wszelkie dobra jakich potrzebujemy, mamy zawsze, kiedy ich potrzebujemy. Nie zapominajmy, że nasze wewnętrzne dziecko też ma swoje zachciewajki a jest ważnym elementem w naszej kreacji i nie warto go ignorować.

milionwaga

Akt wiary – podziękowanie.

Piszę do Państwa ponieważ kocham słowa. I dla mnie są one energią, która może nas przewrócić na ziemię i wynieść pod niebiosa. Zacznę od tego, że chciałabym podziękować naszej Madzi Czarodziejce, która prawdopodobnie do teraz nie zdaje sobie sprawy z tego, że powołała do życia potężny akt wiary. I nam wszystkim za to, że codziennie modlitwa z naszych serc płynie do jednego z nas, który tak jak my jest światłem ubranym w ciało. Mocno wierzymy w to, że jeżeli to światło stanie się silne mocą jego i naszej wiary, ciałko pójdzie za nim. Bo zawsze ciało idzie za duszą. Napisałam to po apelu Madzi o sprzątaniu i przekazywaniu rzeczy na licytacje. Może posłuchajcie Państwo, jak ja to widzę. Istnieje coś takiego jak Bank Boży i każdy nasz post, każda rzecz, wystawiona na licytację, każda rzecz zakupiona na licytacji jest taką wpłatą do Banku Bożego. W każdej chwili, każdy z nas może wypłacić to, czego będzie potrzebował. Dowodem na to jest Hubert, który teraz znajduje się w potrzebie. Już w Biblii jest napisane: „Gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w Moje imię, tam jestem pośród nich” [Mt 18,20] Dlatego nie wystawiajmy na licytację rzeczy z myślą, że nam już nie są potrzebne. Raczej obdarujmy je myślą: „Wystawiam rzecz, która kiedyś była dla mnie bardzo cenna. Niech teraz przyniesie jak najwięcej korzyści tej małej duszyczce, która tego potrzebuje.” I niech na miarę wiary nas wszystkich się stanie, bo już Jezus powiedział „Według wiary waszej niech wam się stanie!” Chciałbym także podziękować Panu Pawłowi za zaproszenie mnie do udziału w tak pięknym akcie wiary. A ponieważ nawet nie wiedział ,że mnie zaprasza to jest to też dowód na to, że nie ma przypadków. Wszyscy jesteśmy tu nie przez przypadek. Jak powiedział już Jezus: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” [Mt 25,40]. Myślę, że jesteśmy tutaj bo jest już w nas gotowość do podarowania drugiemu człowiekowi potężnej wiary w siebie, która uzdrawia.
NIE NAM DANE JEST DECYDOWAĆ, NAM DANE JEST WIERZYĆ.
Z całą miłością dla nas wszystkich powierzam nas Stwórcy

Wszystkich, którzy to czytają zapraszam serdecznie do grupy chłopca, który potrzebuje naszej pomocy: Otwórz serce dla Huberta

Prawda

kaczuszkaTwoja prawda, moja prawda, guzik prawda.

Kupiłam sobie prawdę w supermarkecie. A ponieważ była promocja, to wszyscy ludzie wyrywali sobie ją z rąk. Pokażcie mi, kto nie zna prawdy?

Przyszłam do domu, rozpakowałam. Co się okazało? Że moja prawda jest mięciutka, różowiutka i pachnie gumą balonową. No to hop do buzi, mówię. I zaczynam żuć. Nawet nie możecie sobie wyobrazić tego co czuję. Żuję i czuję, czuję i żuję i się nią rozkoszuję.  I tak mi chodzi po głowie, co by to było gdybym chciała przekazać moją prawdę. Przecież nie przyjmiecie mi czegoś, co wyjmę z buzi i wam podam (małe dziecko nie miało by żadnych obiekcji :) ). Dlaczego nie przyjmiecie, jeżeli moja intencja jest czysta i chcę się z wami podzielić moją prawdą? Chcę tylko abyście poczuli jak ja. Co czuję jak żuję, jak żuję co czuję i aby wasza prawda stała się też taka mięciutka, różowiutka i aby pachniała gumą balonową.

Dla kogo żyjesz?

Ostatnio usłyszałam hasło „mam dla kogo żyć.”
Dla kogo żyjemy…… dla dzieci najczęściej, dlaczego dla dzieci a nie dla siebie ?
Czyżby dzieci były godne tego aby dla nich żyć a my nie?
Dlaczego tak mało dla siebie znaczymy ?
Po co nam życie, jeżeli oddajemy je komukolwiek ?
Czy nie warto żyć dla siebie ?
Dbać o siebie.
Kupować sobie.
Karmić, ubierac siebie.
Co czujesz jak to czytasz ?
Mnie się ciśnie jedna myśl EGOISTA
Dbasz tylko o siebie. A dlaczego nie ?
Myślisz tylko o sobie. A dlaczego nie ?
Kochasz tylko siebie. A dlaczego nie ?
Czy to takie straszne być tzw. egoistą, może nikt tak naprawde nie wie co to EGO   ISTA.
Może to tylko lista Ego a nie coś, co daje prawo do życia.
Masz parawo BYĆ.
Masz prawo ŻYĆ.
Masz prawo KOCHAĆ i być KOCHANYM.
Pokochaj siebie a będziesz mógł kochać innch, inaczej to nie działa. Sprawdziłam, wiem co mówię. Pozwól sobie żyć dla siebie.

Kocham siebie dla siebie

Radość

 Pies i kot
Radość o poranku to ja i ty i to drzewo i ten ptak…..

Czy już widzisz tak……

A co czujesz   ?

W czym wibrujesz   ?

Tak wibracje to teraz takie mądre słowo……..

A może kojarzy się zerowo…..

Może nie o wibracje tu chodzi   ?

A o bicie Twojego serca…..

Zwiastuje……

Miłość nadchodzi. 

Cena uśmiechu

Ile sobie każesz zapłacić człowieku,
jaka jest cena Twojego uśmiechu?
Nie zapomnij doliczyć VAT’u,
bo podłożysz głowę katu.
Kat toporka nie naostrzy,
będziesz cierpiał – mały, samotny i gorszy.
Uśmiech to wszystko co masz,
dlatego tak o niego dbasz.
Nie dasz go nikomu,
zabierz go ze sobą do domu.
Tam usiądź w kącie na pupie
i delektuj się nim w maraźmie swjego umysłu,
jak w starej zupie.